Zacznijmy od koszulek.
Monachijczycy nie postawili na czerwoną farbę, obnażanie się, chociaż też wykorzystali zagrywki mające na celu przyspieszenie bicia serca. Wybrali więc zwycięską historię swojego zespołu - do której ma też nawiązywać najnowszy trykot.
Na początku (*budowanie napięcia*) pojawiały się filmiki z serii #REDPASSION, przypominające nam wielkie wygrane Bayernu i fakt, że niedługo fani obejrzą nowe koszulki.
Wybrałam z nich dwa, najwcześniejszy i drugi z Olivierem Kahnem w roli głównej (bo z nim zawsze jest ciekawie):
Po przypomnieniu tych wzniosłych momentów można się było spodziewać, że nowe koszulki też zostaną przedstawione w jakiś specjalny sposób...ale najwyraźniej gadatliwy Thomas Müller i hiszpański rodzynek w Bayernie jako model wystarczyli.
Biedny Javi, stał tam jak słup soli, nic nie rozumiał, Thomas kręcił nim jak chciał i jeszcze po niemiecku mu mówić kazali! :D
(Przyznaję, że mój zakres wiedzy z niemieckiego na podobnie niskim poziomie stoi, zwykle mam ochotę na każde pytanie odpowiedzieć "Ja, natürlich".. no, może przesadzam, rozumiem 90% z tego, co Thomas mówi..ale o czym ja gadam)
W każdym razie, moja miłość do pana Müllera w ostatnim czasie już nie może być większa!
Oprócz tej jakże profesjonalnej prezentacji dostaliśmy jeszcze ujęcia "making of".
Ok, przejdźmy dalej, bo ja bym długo tak jeszcze mogła..
Bardzo podoba mi się moment w 0:06 kiedy to Thomas z Philippem postanawiają posmyrać Bastiana po plecach, no i przy okazji siebie wzajemnie po rączkach. (czysta nadinterpretacja prawdopodobnie :D)
Oczywiście, Thomas naśmiewający się z miny Javi'ego jest bezcenny..(z przykrością muszę stwierdzić, że to "your eyes" jest jedyną rzeczą, którą w tym filmiku rozumiem i to by było na tyle z moimi umiejętnościami z j. niemieckiego..)
(mina Philippa btw. naprawdę, co on brał?)
W 0:21 Bastian jest piękny, a w 0:27 czuję miłość.
I to by było na tyle z nowymi koszulkami, ale pozostało nam jeszcze parę spraw do omówienia.
Mianowicie otwarty został nowy fan shop, i otwarty został z pompą, nawet Karl-Heinz Rummenigge wstążkę przecinał.
Toniii :')
A sam sklep wygląda pięknie.
I obsługa też piękna, kupiłabym coś u pań ;)
Aww ;)
Na sklepie się jeszcze nie skończyło, bo wiadomo, że każdy szanujący się piłkarz musi porobić od czasu do czasu za modela. A nawet często.
I tak FC Bayern prezentuje nam nową kolekcję ubrań sygnowanych logiem klubu.
Tradycyjnie zaczniemy od kapitana..
...i skończymy na Arjenie Robbenie.
Myślałam, że w Bayernie dałoby się znaleźć lepszych modeli na pozowanie bez koszulki, ale dobrze jest, panie Robben! Pieprzyki *.*
Kolejna sprawa: patera za wygranie ligi jest już gotowa.
I Philipp podniesie ją do góry już tej soboty, trzeba przygotować chusteczki.
Na koniec chciałam jeszcze polecić obejrzenie filmiku, który jest wręcz fenomenalny.
Nazywa się "Bayern Monachium- droga do Wembley" i warto jest na niego poświęcić 10 minut. Które i tak zlatują bardzo szybko.
To już koniec przeglądu biznesu, jaki prowadzi Bayern, czas się skupić na kibicowaniu ;)
hej:)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę,że kibicujesz Bayernowi. Fajnie,że są dziewczyny, które im kibicują.
P.S fajny blog:)
Pozdrawiam Monika
Dziękuję ;)
UsuńKtoś w końcu musi im kibicować! :D teraz w Polsce panuje moda na inny niemiecki klub, ale ja zawsze byłam zakochana w Bayernie ;)
Tak jak ja:) chociaż dopiero od dwóch lat tak mocno im kibicuje. i nie można powiedzieć, ze od mometu kiedy wygrywali i byli na szczycie. Przeciwnie wtedy kiedy przegrywali i nie zdobywali tytułów.Naprawdę miło, że ktoś docenia klub za to jaki jest a nie ulega modzie. tak jak to jest w przypadku innego klubu niemieckiego:)M.
OdpowiedzUsuń