A zabija swoją dzisiejszą konferencją prasową.
Tutaj jest całość, jeżeli ktoś byłby zainteresowany:
W mniej ważnych momentach wspomina o tym, że Real zamierza skończyć sezon z jak największą możliwą liczbą punktów, że ma dobre relacje z fanami i że to bardzo dobrze, że dziennikarze jeszcze nie mają władzy nad wszystkim w futbolu...
A potem jest chwila tego jego geniuszu, kiedy to wyciąga swoje słynne karteczki.
A ja z przyjemnością zabieram się do tłumaczenia (gdyż mam przed sobą angielski tekst :)
"Tytuł "ligi rekordów" należy do mnie, wy [dziennikarze] staracie się to wymazać, ale nie jesteście w stanie. Wygraliśmy Puchar Króla pierwszy raz od 20 lat i tego też nie możecie wymazać.
Trzy półfinały Ligi Mistrzów (co mnie osobiście nie satysfakcjonuje), nie były tak łatwe do osiągnięcia, dlatego, że [wymienia nazwiska] z 18 trenerami w ciągu 21 lat Real osiągnął jedynie pięć półfinałów.
To jest słaby rekord Mourinho: trzy lata i trzy półfinały. Dla mnie to jest powód do dumy, być trenerem Realu Madryt, który zakończył hegemonię Barcelony w Hiszpanii."Ciężko jest przeciwstawić się liczbom, prawda?
Mou jeszcze o czymś wspomina w trakcie tej konferencji:
"Wszystko, czego chcę, to Real Madryt wygrywający La Decimę, ze mną lub bez. Jeżeli byłoby to ze mną - perfekcyjnie. Ale jeżeli nie stanie się to ze mną, ucieszy mnie to równie mocno, ponieważ kocham ten klub."Moim zdaniem do tego już nie trzeba komentarza.
Grande Mou!
Ta fotka jest cudowna, jak tylko na nią patrzę to od razu mam banana na buzi :)
OdpowiedzUsuńI w ogóle w obliczu ostatnich plotek kocham jeden komentarz z rm.pl, a mianowicie: "Jeszcze mind fucka zrobil ubierajac sie na niebiesko, mistrz :D" hahaha <3 :D
Hahaha, bluza faktycznie może wywoływać skojarzenia, ja nie byłam taka spostrzegawcza.:D
UsuńJa właśnie też w ogóle nie zwróciłam na to uwagi, dopiero przeczytałam ten komentarz po czym odruchowo patrzę na fotkę z konferencji i "hahaha, faktycznie!" :D
Usuń