4:0
4:0
Co za piękny mecz :')
asdfghjkl
Barcelona nie istniała, Messi zniknął, a jak się już katalońscy piłkarze pokazywali, to tylko ze złej strony (ukłony w stronę Jordiego Alby, który w tym sezonie wziął sobie za cel zrobienie z siebie niedojrzałego emocjonalnie idioty. Najpierw się tarzał jak szalony w meczu z Realem, teraz rzucił piłką w twarz Robbenowi..)
Serce to mi stawało tylko w pozytywnym aspekcie - pan Philipp Lahm prawie gola strzelił- obroniła ręka Pique - nie, nie było karnego, bo po co - ale tak czy inaczej, żałuję jeszcze do teraz, że się nie udało.
Po trzecim golu popadłam w histeryczny śmiech ('czy to jest prawdziwe życie?':D), a oglądanie zakończyłam żałując, że nie udało się wbić manity.
I oczywiście żałowałam, że nie było mnie na stadionie - to gromkie, upokarzające dla Barcelony 'Olé!' wykrzykiwane przez całą Allianz Arenę..
Piękne ;')
A to jest man of the match:
Jedyny człowiek, który miał 4 cele strzały w jednym meczu przeciwko Barcelonie w ostatnich jej dziesięciu sezonach w Lidze Mistrzów. Z których dwa wykorzystał. No i nie można zapomnieć, że zaliczył cichą asystę w akcji Robbena. Thomas Müller, proszę państwa.
No ale nie możemy wszystkiego odbierać Barcelonie - w końcu pobiła wczoraj kolejny rekord. Jeszcze żadna drużyna w historii CL nie przegrała w półfinale 4:0. Brawo!
No ale Realowi jednak jest przykro, jak patrzy na wynik.
No dobra, jestem trochę wstrętna w tym momencie..
A jak się mówi, nie śmiej się dziadku..
Więc przejdźmy do miłości:
I mały smaczek na koniec. Jeżeli Philipp Lahm dodaje wpis na portalu społecznościowym to wiedz, że coś się dzieje.
Oczywiście, natychmiast włączyła mi się opcja *too many feelings* (syndrom obrońcy+syndrom kapitana+ syndrom ulubionego piłkarza)
W każdym razie, krótko podsumował mecz i życzył nam, żeby dzisiejszy wieczór, który spędzi już jako kibic przed telewizorem, był równie ekscytujący. (Danke. :D)
I tu mamy tenże smaczek, tj. zdjęcie jakie dodał do wpisu:
Philipp, to dlatego kiedyś myśleli, że jesteś gejem.
PS. Kocham Cię.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz