Więc, na pierwszy ogień idzie Chelsea FC i ich promo koszulek na sezon 2013/2014. Adidas próbuje namówić fanów CFC do zakupu ich produktu w ciemno - wiadomo, że koszulki na nowy sezon są prezentowane później niż na samym początku kwietnia - pytają więc, co innego się liczy, niż to, że koszulka którą zamawiamy, to koszulka Chelsea? (Jak śpiewał klasyk - nothing else matters).
Oczywiście, zareklamowanie czegoś, czego nie można pokazać, mogłoby być problemem. Ale nie dla Adidasa. Oj, nie.
Ktoś ma ochotę na trochę półnagich piłkarzy pokrytych niebieską farbą?
Voila:
Oficjalnie moja ulubiona reklama ever, jest cudowna.
Ale to nie koniec.
Są jeszcze ujęcia zza kulis, które są tak samo dobre jak sama reklama.
Uuuuuuh, naprawdę. Sooo hot.
Co prawda, uroczy Juan Mata i Petr Cech (który czuje się jak ciasto, jak usłyszeliśmy) starają się rozluźnić napiętą atmosferę niebieskiego porno, ale John Terry, Gary Cahill i przede wszystkim Fernando Torres nie dają się zbić z tropu.
John Terry jest po prostu piękny i nikt mi nie powie, że nie. (Jestem jego wielką fanką tbh)
Gary Cahill robiąc te trzy kreski na swojej piersi..
Ale przejdźmy do Torresa.
Jak to nie jest porno, to nie wiem co to jest.
Dear Chelsea FC,
PS. Chcę tego więcej.
PPS. I tylko martwi mnie absencja w reklamie Franka Lamparda. Roman, weź nie bądź burak i daj mu już ten kontrakt. Serio, to jest pieprzona legenda twojego klubu...


Czy tylko ja zamiast ''promo koszulek'' przeczytałam ''PORNO koszulek''...?
OdpowiedzUsuńdużo się w swojej interpretacji nie pomyliłaś :D
Usuń