poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Things that can't be understood

Jest ich parę.
A wszystkie pośrednio i bezpośrednio są związane z wczorajszym meczem Chelsea i Manchesteru City.

Pierwszą rzeczą, której nie można zrozumieć i ja nawet nie próbuję, jest polityka rotacji składem Rafaela Beniteza.
Och, oczywiście, że jeżeli się gra co trzy dni, trzeba rotować składem (chociaż moim zdaniem Benitez przesadza; z meczu na mecz zmienia po siedmiu zawodników? Można by to robić bardziej logicznie, just sayin'.)
Ale naprawdę, na najważniejsze mecze w sezonie sadzać OBU kapitanów na ławce?
No bo po co drużynie jakiś przywódca. Po co drużynie doświadczenie. Po co drużynie legenda klubu. I druga. No po co. Skoro mogą grzać ławę.
Aha, to był pierwszy raz od ponad dekady, kiedy to w półfinałach czy finale (jakichkolwiek rozgrywek) ta dwójka nie wystąpiła, będąc dyspozycyjną. (w 2008 nie było ich w półfinale Carling Cup bo byli kontuzjowani)
Co to ma być, no?
*bardzo stara się nie używać słów powszechnie uznanych za wulgarne*
 No ale pomińmy już skład i przejdźmy do kolejnego podpunktu.

Dwa: nie można również zrozumieć, dlaczego pan Rafcio B. nie gra częściej ustawieniem z dwoma napastnikami. Albo raczej, dlaczego zagrał tak jedynie dwa razy za swojej kadencji w CFC, o ile dobrze pamiętam. Za ewentualny błąd przepraszam. Wczoraj jak na dłoni było widać, jak dobrze by to wyglądało. Torres wszedł na 15 min i już po 10s zrobił różnicę...

To Torres zaczął wybiegać, więc do niego skierowane było podanie; Ba cudownie je wykorzystał. Poza tym panowie szukali się nawzajem, szukali gry...dlaczego nie wpuszczać ich razem częściej? Nie trzeba zawsze grać  trójką ofensywnych pomocników..

Trzy: Jak to może nie być czerwona kartka.


Cztery: Jak to może nie być karny.

Nie żebym miała coś przeciwko oglądaniu ładnego brzucha Torresa, w dodatku pełnego pieprzyków, ale sprawiedliwość też by się za to należała...

Pięć: Jak sędzia który ma 51 lat może jeszcze sędziować mecze o tak wysoką stawkę. Wiadomo, że spotkania między czołowymi klubami zwykle toczą się w zawrotnym tempie, od jednego pola karnego do drugiego. A wczoraj pan Foy pod koniec już nie dawał rady. Źle się przesuwał po boisku, nigdy nie miał dobrego pola widzenia, wręcz NIC nie widział...

Sześć: Ktoś mi powie, dlaczego Hart nie gra? Jestem strasznie do tyłu z informacjami o nim.

To wszystkie podpunkty co do rzeczy, których nie da się zrozumieć.
Jedno jednak jest zrozumiałe: Chelsea nie będzie w finale.

Może poprosimy Franka Lamparda o podsumowanie meczu?


Tak, to całkiem dobra mina podsumowująca. Ale to chyba jeszcze za mało...


Tak, Fer, to jest ta mina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz