O Karance.
Którego uroda zwykle jest przeze mnie niedoceniana.
Panowie zwykle siedzą na ławce w kolejności: Rui - Mou - Aitor
Więc, jak wyjaśniłam siostrze: "Piękny, piękny, Karanka" :D
Och, no i mam jeszcze nawyk nazywania Karanki Bułkiem. Albo Il Bułczasiem.
On mi się naprawdę przez większość czasu kojarzy z taką bułką.
Miękka, okrągła..łagodna, lśniąca dobrocią twarz, całkiem jak mama.
A tu proszę.
Właśnie wpadłam na zdjęcie pana Karanki..
Co prawda sprzed paru dobrych lat, ale...
O mój Karanko. *.*
asdfghjkl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz